Tak się zaczęło…

Ogólnopolskie Spotkanie Krótkofalowców ŁOŚ

Created with Sketch.

NARODZINY ŁOSIA… to luty 2007 roku. SP7KED i SP9KDA spotkali się w 2004 roku.

Tego roku zimy prawie nie było, a luty był całkiem ciepły jak na tę porę roku. Grupa kolegów z klubu SP7KED postanowiła wybrać się na zimową ekspedycję na górkę do Jaworzna JO91ia. Miejsce to jest o tyle ciekawe ponieważ leży na granicy okręgów SP6, SP7 i SP9. Jako, że krzyczeli bardzo głośno to w eterze zrobił się spory hałas i po chwili dołączyliśmy do wyprawy ja i Zdzisław SQ6IUF. W gościnie u Henryka SP7FUZ w jego przyczepie kempingowej przy herbatce serwowanej przez małżonkę narodził się pomysł zorganizowania spotkania krótkofalowców.

Wtedy nikomu nie przyszło nawet do głowy, że może to być impreza krajowa, a tylko takie sobie spotkanie w gronie przyjaciół. Zachęcić ludzi do pracy z górki i do czynnego wypoczynku, to był nasz cel. Miejsce to znane było nieco wcześniej klubowi SP9KDA z Olesna. Pracując tam w zawodach IARU 50 Mhz Contest zawodnicy z Olesna wygrywali te zawody wśród stacji SP przez kolejne dwa lata. Takim sposobem połączone siły klubów SP7KED i SP9KDA postanowiły spotkać się w Wieluniu celem omówienia spraw organizacyjnych. Na kolejnym takim zebraniu SP7FUZ przedstawił pomysł, aby wykorzystać pierwsze litery graniczących tu województw i nazwać spotkanie ŁOŚ bo Łódzkie, Opolskie, Śląskie. Pierwsze spotkanie odbyło się w dniach 09.06.-10.06.07 i uczestniczyło w nim około 50 krótkofalowców. Wysiłek organizatorów chyba się opłacił bo wszyscy uczestnicy gremialnie zaczęli się domagać kolejnego spotkania za rok, a w eterze padło wiele ciepłych słów pod naszym adresem.

Kolejny etap w organizacji spotkania rozpoczął się na zjeździe PK UKF w Gołuchowie, gdzie od Prezesa PZK Piotra SP2JMR usłyszałem słowa ,,podoba mi się wasza inicjatywa”. Szybko zorganizowana narada między SP2JMR, SP7NJR, SP7VVK i SP9UO dała efekt w postaci deklaracji, że PZK będzie współorganizatorem kolejnego ŁOSia w 2008 roku. Nasze mocno pobudzone ambicje zostały jednak ostudzone kilka dni później bo okazało się, że prezydium ZG PZK postawiło pewne warunki wstępne, które trzeba było spełnić. Na szczęście dla nas po kolejnych posiedzeniach Prezydium ZG PZK ,,ŁOŚ 2008” stał się faktem. Zdecydowano o niewielkiej dotacji, która w sposób znaczący umożliwiła realizację ambitnego zadania.

W listopadzie ub. roku postanowiliśmy, że kolejny Łoś odbędzie się terminie nie kolidującym z innymi tego typu imprezami tj. 31.05-01.06.07 oraz, że termin ostatni weekend maja zostaje kalendarzu na wiele lat (!).

Jak długo i z jakim wysiłkiem przygotowuje się tego typu imprezy wiedzą tylko ich organizatorzy. Kilkanaście spotkań w klubie SP7KED w tym jedno na górce, niezliczona ilość telefonów i idące za tym koszty to wszystko niestety wydatki z naszych kieszeni. Zaznaczyć trzeba że wiele razy spotykamy się z sympatią i wyciągniętą dłonią ludzi do których się zwracamy. Przykładem jest miejscowy leśniczy, który zaopatruje nas w drewno na ognisko. Niestety nie sposób wymienić tu wszystkich, którzy nam pomagali. Fakt jest jednak bezsporny że w czwartek 29.05.08 ekipy obydwu klubów zameldowały się na górce i praca zawrzała. Postawiono duży namiot prelekcyjny (instrukcje z chińskiego na polski tłumaczył chyba jednak ten pierwszy), a dwudziestu zaangażowanych ludzi to nie za dużo przy takiej niby prostej czynności. Dwa namioty od harcerzy to stołówka i sypialnia stanęły już bez problemów i zrobiło się ciemno. Na nocleg zostali ochotnicy do pilnowania a całe mnóstwo prac zostało na piątek.

Nasze zdziwienie było ogromne kiedy następnego dnia prawie od rana zaczęli przybywać nasi goście i na wcześniej wyznaczonym miejscu ustawiać swoje namioty, maszty, anteny. Widać, że odpoczynek na łonie natury to dla krótkofalowca ważna sprawa – trzy dni odpoczynku to nie dwa. Stanowisko radiowe i sekretariat to oczywiście najwyżej położone miejsce, a wyposażyliśmy je w cztery transceivery, anteny KF i UKF, a sprzęt na mikrofale dostarczył nasz przyjaciel Heniek SP6GWN. Od chwili rozwieszenia anten w eterze było słychać SP0KED i tak do wieczora w niedziele.

Jako jedni z pierwszych na liście uczestników zostali zapisani SP2JMR i SP2DDX (ciekawe o której wyjechali z Bydgoszczy bo u nas byli rano) dalej lista zapełniała się w tempie iście kosmicznym i liczba 150 ludzi nie była wcale pełną bo nie zapisanych było całe mnóstwo. Nasi prelegenci w osobach: Tomek SP5CCC o nieznanej jeszcze historii krótkofalarstwa, Marcin SP5JNW o psujących się od ziemi antenach, Wojtek SP7HKK o DX-ach, Zenek SP3JBI i Heniek SP6GWN o mikrofalach, Małgosia SQ9MCK o radiowej turystyce górskiej i Arek SQ6XL w przystępny sposób o APRS zapełnili czas ciekawymi wystąpieniami aż do godzin wieczornych, a to że były interesujące to pewne bo namiot był pełny mimo upału jaki tego dnia panował. Pokazy sprzętu, przemiennik 70 cm na słońce, ciekawe łączności, transmisja ATV, APRS to tylko część tego co można było zobaczyć i usłyszeć na ŁOSiu 2008. Czy było warto niech ocenią sami uczestnicy. Do niedzielnego popołudnia docierali na górkę nowi ludzie, najczęściej samochodami ale i rowerami a jeden z kolegów na własnych nogach meldując na przemienniku gdzie się znajduje. Gościliśmy wszystkich czym chata bogata i ile dusza zapragnie. Była grochówka z wkładką, kiełbasa na ognisko i piwo, nie było tym razem burzy, a atmosfera w czasie pogody i w pełnym słońcu przypominała typowy piknik. Wszystkim którzy nam pomagali bardzo serdecznie dziękujemy, bez Waszego udziału byłoby o wiele skromniej, uczestników prosimy o ocenę na naszych stronach klubowych a wszystkich razem w jeszcze szerszym gronie.

ZAPRASZAMY! Vy 73! Team SP9KDA & SP7KED